Aktualności

Prawo do obrony a realny dostęp do akt sprawy na etapie rozpoznania wniosku o tymczasowe aresztowanie.

Prawo do rzetelnego procesu sądowego jest jednym z podstawowych praw człowieka. Art. 6 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności wymienia szczegółowo szereg przesłanek, które powinny być spełnione, aby można było mówić o rzetelnym i sprawiedliwym procesie.

W przepisach polskiego kodeksu postępowania karnego przesłanki te są spełnione w różnym stopniu, przy czym najwięcej kontrowersji budzi ich realizacja na etapie postępowania przygotowawczego, a w szczególności  postępowania aresztowego.

Jednym z jaskrawych przykładów naruszenia prawa do obrony jest nieuzasadnione ograniczanie oskarżonemu i jego obrońcy dostępu do akt sprawy na etapie rozpoznania wniosku o tymczasowe aresztowanie.



Przepisy polskiego kodeksu postępowania karnego

Dla pełnego zobrazowania tego problemu trzeba odwołać się do zmian w przepisach Kodeksu postępowania karnego, wprowadzonych na podstawie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 3 czerwca 2008 r., sygn. akt: K 42/07. Jak uznał Trybunał art. 156 § 5 Kodeksu postępowania karnego – w brzmieniu obowiązującym w dacie wyroku – w zakresie, w jakim umożliwiał arbitralne wyłączenie jawności tych materiałów postępowania przygotowawczego, które uzasadniają wniosek prokuratora w przedmiocie tymczasowego aresztowania, jest niezgodny z art. 2 oraz art. 42 ust. 2 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. W uzasadnieniu wskazał, że „jawne muszą być więc wszystkie te materiały postępowania przygotowawczego, które uzasadniają wniosek prokuratora o zastosowanie lub przedłużenie tymczasowego aresztowania„.

Na gruncie przywołanego orzeczenia TK znowelizowano art. 156 Kodeksu postępowania karnego, w ten sposób, że obecnie ograniczenie w dostępie do akt sprawy może być uzasadnione jedynie potrzebą zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania lub ochrony ważnego interesu państwa. Jednakże we wskazanym artykule dodano ust. 5a, który stanowi, że w razie złożenia w toku postępowania przygotowawczego wniosku o zastosowanie albo przedłużenie tymczasowego aresztowania podejrzanemu i jego obrońcy udostępnia się niezwłocznie akta sprawy w części zawierającej treść dowodów dołączonych do wniosku, z wyłączeniem dowodów z zeznań świadków, o których mowa w art. 250 § 2b – regulacji przewidującej  wyjątek od zasady jawności materiału dowodowego. Zgodnie z brzmieniem przepisu, jeżeli zachodzi uzasadniona obawa niebezpieczeństwa dla życia, zdrowia albo wolności świadka lub osoby dla niego najbliższej, prokurator dołącza do wniosku o zastosowaniu lub przedłużeniu tymczasowego aresztowania, w wyodrębnionym zbiorze dokumentów, dowody z zeznań świadka, których nie udostępnia się oskarżonemu i jego obrońcy.

Dodatkowo treść Kodeksu postępowania karnego wzbogacono o art. 249a, w którym wyraźnie wskazano, że podstawę orzeczenia o zastosowaniu lub przedłużeniu tymczasowego aresztowania mogą stanowić ustalenia poczynione na podstawie:

1) dowodów jawnych dla oskarżonego i jego obrońcy,

2) dowodów z zeznań świadków, o których mowa w art. 250 § 2b.

Z powołanych przepisów wynika zatem jasno zasada, iż wydanie przez sąd postanowienia o zastosowaniu (przedłużeniu) tymczasowego aresztowania, może opierać się wyłącznie na dowodach jawnych dla oskarżonego i jego obrońcy. W doktrynie przyjmuje się, że jest to warunek zachowania zasady kontradyktoryjności w postępowaniu dotyczącym tymczasowego aresztowania pomiędzy prokuratorem a oskarżonym i jego obrońcą, a także prawa do obrony. Prowadzenie skutecznej obrony jest możliwe wyłącznie w oparciu o posiadaną wiedzę o dowodach stanowiących podstawę decyzji o zastosowaniu tymczasowego aresztowania, a wcześniej podstawę wniosku prokuratora o zastosowanie tego środka [zob. P. Karlik, Stosowanie środków zapobiegawczych w projekcie nowelizacji kodeksu postępowania karnego, w: P. Wiliński (red.), Kontradyktoryjność w polskim procesie karnym, Warszawa 2013, s. 354; K. Perlińska, Wniosek prokuratora o zastosowanie tymczasowego aresztowania w świetle prawa oskarżonego do obrony, Prok. i Pr. 2016, Nr 3, s. 33].

Jak podkreślają komentatorzy, sąd orzekający o tymczasowym aresztowaniu, powinien dokonywać ustaleń jedynie na podstawie dowodów jawnych dla podejrzanego/oskarżonego oraz jego obrońcy. W tej sytuacji ciąży na nim obowiązek skontrolowania, czy doszło do faktycznego udostępnienia przez prokuratora dowodów podejrzanemu i jego obrońcy, a w przeciwnym wypadku – umożliwienia oskarżonemu i jego obrońcy zapoznania się z aktami przed posiedzeniem aresztowym. Takie działanie jest niezbędne by w postępowaniu wpadkowym dotyczącym tymczasowego aresztowania doszło do urzeczywistnienia podstawowych zasad procesu karnego [zob. D. Drajewicz (red.), Kodeks postępowania karnego. Tom I. Komentarz. Art. 1-424, Warszawa 2020].



Praktyka polskiego wymiaru sprawiedliwości

Przedstawione wyżej teoretyczne rozważania poświęcone realizacji prawa do obrony w zakresie dostępu do akt sprawy na etapie rozpoznania wniosku o zastosowanie lub przedłużenie tymczasowego aresztowania niestety nie zawsze znajdują odzwierciedlenie w praktyce. Sposób, w jaki  organy ściągania stosują powołane przepisy niejednokrotnie rozmija się z intencjami przyświecającymi ustawodawcy w momencie ich uchwalania.

Materiały znajdujące się w aktach postępowania niezwykle często udostępnianie są bowiem oskarżonemu i jego obrońcy zaledwie na dwie godziny przed posiedzeniem aresztowym. Oczywiście w sprawach, w których stan faktyczny  jawi się jako bardzo prosty, sprawca został ujęty na gorącym uczynku, a dokumentacja nie jest obszerna, termin ten wydaje się wystarczający do zapoznania się z aktami. Nie ulega jednak wątpliwości, że przeczytanie w ciągu dwóch godzin większej liczby  dokumentów okazuje się technicznie niemożliwe. Sama uważna lektura kilkudziesięciu stron akt sprawy sądowej, przebiegająca pod presją czasu, jest trudna, a jeśli  dodatkowo zachodzi potrzeba ich rzetelnej analizy i wyprowadzenia  na ich podstawie wniosków, zadanie to należy uznać za wysoce karkołomne.

Tymczasem tego rodzaju praktyka, nawet w sprawach wielotomowych, gdzie objętość materiału dowodowego liczy po kilkadziesiąt tomów, stanowi niemal codzienność. W tym miejscu trzeba zatem postawić pytanie, czy udostępnienie oskarżonemu i jego obrońcy kilkudziesięciu tomów akt na dwie godziny przed posiedzeniem aresztowym jest rzeczywistą realizacją prawa do obrony?



Orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka

Zgodnie z powołanym wyżej art. 6 ust. 3 pkt b) Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, każdy oskarżony o popełnienie czynu zagrożonego karą ma co najmniej prawo do posiadania odpowiedniego czasu i możliwości do przygotowania obrony.

W komentarzach do tego artykułu podkreśla się, że kwestia zagwarantowania w danej sprawie prawa do dysponowania odpowiednim czasem i możliwościami przygotowania obrony powinna być oceniana merytorycznie, a nie formalnie. Powyższe oznacza, że naruszenie art. 6 ust. 3 lit. b powinno być ocenie nie w kontekście niezachowania terminów określonych w przepisach proceduralnych danego państwa, ale należy sprawdzić czy rzeczywiście doszło w konkretnej sytuacji do naruszenia prawa do obrony poprzez nadmierne skrócenie czasu na przygotowanie obrony [zob. L. Garlicki, P. Hofmański, A. Wróbel, Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Komentarz do artykułów 1–18. Tom I. Komentarz. Warszawa 2010].

Wykładnią przywołanego przepisu zajmował się także Europejski Trybunał Praw Człowieka, który w licznych orzeczeniach podkreślał wagę rzeczywistego dostępu do akt sprawy, w tym umożliwienie zapoznania się z nimi w odpowiednim czasie. Zdaniem ETPCz, przez „odpowiedni” czas należy rozumieć taki czas na przygotowanie obrony, który będzie adekwatny do okoliczności występujących w danej sprawie. W doktrynie wskazuje się, że należy przede wszystkim brać pod uwagę takie okoliczności, jak rodzaj zarzutów, pod jakimi stoi oskarżony, stopień skomplikowania sprawy, to, czy w sprawie broni się sam, czy też korzysta z pomocy obrońcy, faza postępowania (zob. wyr. ETPCz w sprawie Öcalan, par. 167 i nast., w której obrońcy pozostawiono przed rozprawą 2 tygodnie na zapoznanie się z aktami postępowania liczącymi ponad 17 000 stron i przez to uznano, że doszło do naruszenia art. 6 ust. 3 lit. b). Natomiast w sprawie Campbell i Fell (par. 46) Trybunał uznał, że 5 dni to wystarczający czas na przygotowanie się do obrony w sprawie więźnia oskarżonego o udział w bójce. W innej sprawie – Albert i La Compte (par. 63) – ETPCz uznał, że 15-dniowy czas na przygotowanie się do obrony w postępowaniu dyscyplinarnym w przedmiocie fałszowania zaświadczeń lekarskich jest wystarczający [zob. L. Garlicki, P. Hofmański, A. Wróbel, Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Komentarz do artykułów 1–18. Tom I. Komentarz. Warszawa 2010].

Co również istotne, w judykatach Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wskazuje się, że prawo dostępu do akt sprawy w związku z przygotowaniem obrony powinno być także realizowane na etapie postępowań incydentalnych w toku procesu (zob. wyr. ETPCz z 30.3.1989 r. w sprawie Lamy p. Belgii, par. 29), a takowy charakter zdecydowanie posiada postępowanie w przedmiocie rozpoznania wniosku o zastosowanie lub przedłużenie aresztu tymczasowego.

W świetle orzecznictwa ETPCz oraz dorobku doktryny  widać wyraźnie, że czas na przygotowanie obrony jest rozpatrywany w dniach, a nie w godzinach. To pokazuje, że przy zastosowaniu powołanych wyżej kryteriów oceny „odpowiedniego” czasu należy podważyć tezę, jakoby udostępnienie oskarżonemu i jego obrońcy akt sprawy na dwie, czy nawet kilka godzin przed posiedzeniem aresztowym, stanowiło  rzeczywistą realizację prawa do obrony.

Wskazana praktyka może być zatem uznana za ograniczenie prawa do obrony, chociaż formalnie nadal pozostaje w zgodzie z regulacją karnoprocesową. W kontekście powołanego na wstępie wyroku Trybunału Konstytucyjnego (wydanego  w wyniku interwencji Rzecznika Praw Obywatelskich) oraz wprowadzanych w ostatnich latach zmian w przepisach prawa, widać jednak wyraźną tendencję do poszerzania spektrum możliwości oskarżonego w zakresie merytorycznego ustosunkowania się do treści wniosku prokuratury o zastosowanie lub przedłużenie tymczasowego aresztowania. Zasadna wydaje się zatem konstatacja, że presja wywierana przez społeczeństwo oraz środowisko prawnicze, w tym adwokaturę, jest niewątpliwie pożądana i bywa bardzo skuteczna w dążeniu do dostosowania polskiej procedury karnej do standardów wyznaczonych przez orzecznictwo ETPCz.

Adwokat Ewa Klich

Kancelaria Adwokacka Michał Ciupa i Partnerzy

Wróć do aktualności